Joanna Jabłczyńska
"Super Express" (fot. AKPA)

Ale skąd pomysł, że ładne piersi miałyby przeszkadzać w pracy? Imponują mi abstrakcyjne pomysły tabloidowych dziennikarzy; jak nie wieloryb w Wiśle, to piersi, co przeszkadzają, bo ładne. Że niby siedzi sobie taka Joasia Jabłczyńska, na biurku mnóstwo pomazanych kolorowymi markerami kodeksów, i ani trochę Joasia się na doradzaniu skupić nie może, bo o przesadnie pięknych krągłościach swoich rozmyśla? Ładne piersi uwagę otoczenia niepotrzebnie koncentrują? Widok zasłaniają? Czy jak? A jakby piersi nie były ładne, to lepiej by w dokumentach buszowała? Trafniejsze porady dawała? Sprawniejsze wnioski i pozwy by pisała? Bardziej na odwrót właśnie by było! Jak piersi nieładne, to dopiero się skupić nie można! Tylko co to są nieładne piersi? Jakie piersi uznajemy za nieładne?