Federico Fellini
fot. East News

[wydanie świąteczne]

Drodzy,

To już ostatni wpis na blogu “Język Elit”. Po 19 miesiącach i ponad 650 opublikowanych notkach kurtyna opada, a autor kłania się nisko, i na scenę lecą kwiaty, pluszaki oraz jednogroszówki na szczęście. O, leci też pomidor.

Czasami tak już jest, że w danej formule piszący od pewnego momentu już nic mądrego, świeżego, odkrywczego z siebie nie wykrzesze.

Pozwolę sobie – jak by to powiedział Jerzy Pilch – docisnąć pedał patosu do dechy i przypomnieć słowa Kurta Cobaina z listu pożegnalnego: “lepiej spłonąć niż blaknąć powoli”. Spokojnie, niczego z dymem nie będziemy puszczali, blog będzie można jeszcze przez jakiś czas sobie poczytać, zaległości nadrobić:).

Dziękuję, że śledziliście kolejne wpisy, że komentowaliście, lajkowaliście na Facebooku, chwaliliście, ganiliście – to było naprawdę klawe z Waszej strony i będę o tym pamiętał.

Chciałbym również bardzo mocno podziękować Arturowi Potockiemu, Bartkowi Girgusiowi i Pawłowi Opydo, dzięki którym ten blog powstał.

Jeśli komuś smutno, to może spodoba mu się informacja, że kruszynka bloga ostanie się w sieci w postaci facebookowego fanpejdża, na którym od czasu do czasu z mojej strony będą się pojawiać różne dziwne i śmieszne rzeczy. Ale zachęcam też, żebyście poczuli się tam jak u siebie i wrzucali znalezione w mediach cytaty czy też inne wynaleziska.

Miło mi przy okazji poinformować, że blog odchodzi u szczytu popularności, bowiem w czerwcu odwiedziło stronę blisko 90 tys. “niepowtarzalnych użytkowników”, jak nazywa Was Google Analytics. Jesteście więc niepowtarzalni.

Michał Michalak

PS. Polecam przycisk “losowy cytat” na górze strony, jeśli ktoś chciałby sobie jeszcze “Język Elit” poczytać, pooglądać. Wpisów jest od cholery, więc na pewno jakiś przegapiliście;)

PS2. A mnie wciąż można oczywiście czytać w serwisie Muzyka INTERIA.PL.